Makaron z klopsikami

dnia

To będzie inny wpis niż zwykle. Zazwyczaj, gdy tworzę kolejny post, pisanie rozpoczynam od spisania przepisu, a następnie dodaję kilka słów zachęty dla Was i Waszych podopiecznych. Ci z Was, którzy tych kilka słów czytają, wiedzą dobrze, że staram się tworzyć przepisy proste i szybkie w przygotowaniu. Nie znajdziecie u mnie na blogu dań, które wymagają niezliczonej ilości godzin stania przy kuchni, bo mając małe dziecko wiem, że zwyczajnie nie jest to możliwe. Wiem też doskonale, że macie tak samo niewiele wolnego czasu jak ja, a w związku z tym posty są krótkie i spójne. Tym razem miało być tak samo, ale zwyczajnie nie wiem co napisać. Czy danie jest smaczne? No pewnie. Czy szybko się je przygotowuje? Jasne! A czy wymaga od kucharza super zdolności kulinarnych? Haha! 🙂 Proszę Was, przecież dobrze wiecie, że jestem mamą-kucharką-amatorką. Mogłabym to wszystko poskładać w piękne zdania, ale – tak zwyczajnie, najnormalniej w świecie – nie mam dziś sił. Od kilku dni zbieram się by opublikować dla Was ten wpis i każdego dnia przekładam mój post na kolejny wieczór, z nadzieją, że będę mniej zmęczona (choć kolejny wieczór wcale nie jest łatwiejszy od poprzedniego). Z jednym dzieckiem jest ciężko, ale z dwójką… Nie wiem jak ubrać to w słowa, ale gdy znajomi pytają mnie co słychać, to wciąż odpowiadam to samo zdanie: będąc w drugiej ciąży miałam jakieś wyobrażenie tego, jak ciężko będzie, ale moje wyobrażenie tego trudu znacznie rozmyło się z rzeczywistością. Jest znacznie, znacznie, znacznie ciężej! Każdego dnia potrzebuję wskrzesić w sobie nadludzkie moce by ogarnąć całe to moje towarzystwo i chociaż z reguły staram się nie narzekać, to tym razem bez tego się nie obędzie 🙂 Po pierwszych dwóch tygodniach od narodzin mojej drugorodnej byłam przekonana, że już wszystko wiem co i jak i od teraz będzie już super. Po miesiącu natomiast mogę Wam powiedzieć tyle: ratunku! pomocy! nie wiem kompletnie nic, ale… widzę światełko w tunelu 🙂 Jeśli przetrwam ten okres a moja kuchnia wciąż będzie wzbogacać się o nowe przepisy (a naprawdę nie mogę się już doczekać tych wszystkich musów i przecierów!) to śmiało możecie do mnie mówić matka-polka-kucharka! Poproszę więc mocnego kopniaka od Was na start, bo meta daleka, a bardzo zależy mi na tym, by wciąż dla Was gotować. To jak? Fartuchy na brzuchy? 

***

Makaron z klopsikami

Czas przygotowania:

  • 60 minut

Składniki niezbędne do przygotowania makaronu z klopsikami:

Klopsiki

  • 30 dag mielonej szynki (możecie też użyć indyka, kurczaka czy cielęciny)
  • 1 jajko i jedno żółtko
  • 2 łyżki bułki tartej + bułka tarta do obtoczenia klopsików
  • 1/2 średniej wielkości cebuli
  • kilka łyżek wody gazowanej
  • przyprawy (użyłam soli, pieprzu i majeranku)
  • olej kokosowy do smażenia

Sos

  • 3 pomidory malinowe (może też być puszka pomidorów)
  • 1 niewielka cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 marchewka
  • 1/2 papryki
  • 5 suszonych pomidorów
  • przyprawy do smaku (sól, pieprz, oregano, bazylia)
  • olej kokosowy do smażenia
  • garść szpinaku (właściwie to zawsze podaję to danie z natką, ale akurat tego dnia, gdy robiłam zdjęcia, w lodówce odnalazłam jedynie szpinak baby 🙂 na szczęście córci smakowało!)

Przygotowanie:

Zaczynamy od klopsików 🙂 Jajka sparzyć. Cebulę zetrzeć na tarce na drobnych oczkach. Do mięsa mielonego dodać jedno jajko w całości i jedno dodatkowe żółtko, bułkę tartą, wodę gazowaną i cebulkę a następnie mięso dokładnie wyrobić. Na patelni rozgrzać olej. Z mięsa formować małe kulki, obtaczać w bułce tartej i smażyć na gorącym oleju z każdej strony aż do zrumienienia.

Następnie działamy z sosem. Warzywa dokładnie umyć, obrać ze skórki. Cebulę i paprykę pokroić w kostkę, marchewkę zetrzeć na tarce na drobnych oczkach (lub drobno pokroić), czosnek posiekać. Pomidory sparzyć, zdjąć skórkę i pokroić. Na patelni rozgrzać olej kokosowy i podsmażyć cebulę z czosnkiem. Następnie dodać paprykę i marchewkę, podsmażyć, zalać pomidorami, dodać pokrojone suszone pomidory i dusić około 15 minut. Przyprawić do smaku, dodać klopsiki i znów dusić około 10 minut (możecie też dodać klopsiki od razu do sosu uważając, by podczas gotowania się nie rozpadły). Smacznego!

IMG_5081

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s