Banany

Banany, podobnie jak pomarańcza i mandarynki, kojarzą mi się ze świętami Bożego Narodzenia. I nie ma w tym absolutnie nic dziwnego, ponieważ jestem pokoleniem, które pamięta czasy, gdy tego typu rarytasy serwowało się tylko od święta. Po sposobie jedzenia banana można też było określić osobowość człowieka. Pamiętam, że moje rodzeństwo zjadało owoce natychmiast po otrzymaniu (tak, tak, zarówno owoce jak i słodycze w postaci wyrobów czekoladopodobnych były częścią świątecznego prezentu a i często stanowiły jego znakomitą większość). Ja natomiast byłam dla siebie bardzo surowa. Każdego świątecznego dnia jadłam tylko po małym kawałku i oszczędzałam na później 🙂 Na szczęście czasy się zmieniły i moja córeczka może doświadczać smaku tego owocu kiedy tylko zapragnie. I super, bo bardzo je lubi… szczególnie zagniatać malutkimi rączkami. Widać jest dzieckiem samowystarczalnym  – mama podaje banana w całości, spoko, zaraz sama przygotuje sobie mus 🙂 Banany także bardzo często wykorzystuję do deserów, muffinek, przygotowuję także placki z bananami czy pudding ryżowy z musem z bananów. Jest też coś niezwykle sentymentalnego i wzruszającego w widoku mojej córeczki z bananem w rączce. Symbol zmian, który mówi o tym, że w dzisiejszych czasach naprawdę można wszystko. Bo skoro w czasach PRLu nasi rodzice musieli się sporo nagimnastykować by zdobyć ten owoc, a nie przypominam sobie świąt bez bananów, a my dziś bez trudu sięgamy po całą kiść, to czy nie stać nas na to, by odmienić świat? Chyba nawet jestem tego potwierdzeniem (z odmianą świata to zbyt mocne słowa, ale nie zaprzeczam, że udało mi się zmienić siebie :-)). Wiecie co mam na myśli? Oto ja – typowa matka polka z tych wszystkich memów, z których często sama zaśmiewam się do rozpuku, nagle zaczynam gotować dla Was a i Wy zupełnie nagle zaczynacie mnie czytać 🙂 To moja przemiana. Z pani spędzającej 8 godzin dziennie przed komputerem i nie mającej absolutnie żadnego pojęcia o tym jak gotować dla dziecka, zostaje mamą, której z wrażenia i częstotliwości używania spłonął blender! Jak słyszę, że czegoś się nie da, to mówię bardzo głośno i wyraźnie: dajcie mi banana! Dziś da się wszystko!

***

Od którego miesiąca?

Wiele źródeł sugeruje, by banany wprowadzić do diety dziecka dopiero po 8 miesiącu. Osobiście, po konsultacji z moim pediatrą, pozwoliłam sobie na małe szaleństwo i pierwszy raz kilka łyżeczek banana podałam już w 7 miesiącu życia córeczki. Banany, podobnie jak pozostałe pokarmy, wprowadzamy stopniowo, rozpoczynając od jednej łyżki. Pierwszego banana podałam córeczce na ciepło, w postaci musu (przepis wkrótce). Ważnym jest, by obserwować, czy po spożyciu bananów malec nie dostał reakcji alergicznej, nie wystąpiła biegunka, wymioty czy nadmierne gazy. Jakiekolwiek negatywne skutki należy konsultować bezpośrednio z pediatrą.

Witaminy zawarte w bananach:

  • A: wspomaga system odpornościowy maluszka, wpływa na wygląd skóry, wzrok i kości;
  • C: dla wzmocnienia odporności malucha – szczególnie w okresie jesiennym i jesienno-zimowym;
  • B6: ażeby maluszek był odporny na wszelkie choroby, witamina B6 podnosi bowiem odporność organizmu – uczestniczy w tworzeniu przeciwciał;
  • Kwas foliowy: reguluje wzrost komórek;
  • Niacyna: ażeby wesprzeć układ nerwowy brzdąca.

Minerały zawarte w bananach:

  • Potas: dla zachowania bilansu wody w organizmie brzdąca;
  • Magnez: zaliczany do grupy najcenniejszych biopierwiastków, dla dobrego nastroju u Twojego brzdąca;
  • Wapń: potrzebny do budowy zębów i kości;
  • Fosfor: ażeby maluszek miał mocne i silne kości;
  • Żelazo: bardzo ważne, gdyż jego niedobór może doprowadzić do anemii u maluszka.

Jakie banany wybierać?

Zgodnie z raportem EWG (Environmental Working Group) opublikowanym w 2017 r. banany nie znalazły się w „parszywej 12” najbardziej zanieczyszczonych pestycydami owoców i warzyw. Wybór czy kupować banana eko czy zwykłego, należy więc do Was. Ja jednak zawsze polecam, by kupować banany w sklepach ekologicznych – przynajmniej na początku wprowadzania tego produktu do diety malucha. Wybierając banany, z których będziemy przygotowywać posiłki dla malucha, starajmy się kupować takie, które nie mają żadnych miękkich miejsc na skórce. Jeśli kupujecie banany niedojrzałe (zielone) a potrzebujecie by szybko stały się super miękkie, to pozostawcie je na noc w jednym koszyczku razem z jabłkami. Jeśli jednak banan nie dojrzeje, to spokojnie możecie przygotować np mus z pieczonego banana. Zielony banan nadaje się do tego przepisu równie dobrze jak i banan mocno dojrzały. Obrane ze skórki banany można mrozić, jednak ze względu na prostą obsługę tego owocu zalecam by wszystkie potrawy z jego wykorzystaniem przygotowywać na świeżo.

Przepisy z bananami:

IMG_8260

One Comment Add yours

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s